
“Czy jeśli wezmę kredyt, a bank uruchomi środki, to zbywca na pewno spłaci swoje długi?”
“A może ucieknie z pieniędzmi, a ja zostanę z jego hipoteką?”
Te pytania słyszę bardzo często.
I wcale się im nie dziwię.
Kupno nieruchomości to transakcja na kilkaset tysięcy złotych (a często i więcej). Nic dziwnego, że bez specjalistycznej wiedzy po prostu boisz się wejść na taką „minę”.
Dlatego odpowiem krótko i konkretnie: TAK, zakup nieruchomości z kredytem hipotecznym jest możliwy i bezpieczny.
Co więcej – na rynku wtórnym to niejako chleb powszedni.
Większość mieszkań zmieniająca właściciela na rynku wtórnym ma obciążoną hipotekę, gdyż była kupowana przy pomocy kredytu hipotecznego.
Hipoteka wpisana w dokumentach nie jest przeszkodą ani w sprzedaży, ani w kupnie. Wymaga jedynie zachowania odpowiednich procedur i sprawdzenia kilku kluczowych kwestii.
Jakich? O tym przeczytasz w tym artykule.
A jeśli wolisz oglądać film, to zapraszam Cię do obejrzenia materiału wideo poniżej.
Zacznijmy od absolutnych podstaw.
Aby sprawdzić, czy mieszkanie jest zadłużone i kto jest jego faktycznym właścicielem, musisz zajrzeć do Księgi Wieczystej (KW).
To taki swego rodzaju „paszport” nieruchomości. Znajdziesz w nim wszystko, co dla Ciebie najważniejsze:
Aby ją sprawdzić, poproś właściciela o numer KW, a następnie wejdź na stronę Elektronicznych Ksiąg Wieczystych (znajdziesz ją łatwo w Google, to oficjalny portal Ministerstwa Sprawiedliwości).
Przeglądanie księgi wieczystej na tym portalu jest bezpłatne.
Księga podzielona jest na działy. Ciebie interesują przede wszystkim te, które wymieniłem poniżej:
W Dziale IV znajdziesz czarno na białym informację, czy bank zabezpieczył się na tej nieruchomości. Zobaczysz tam nazwę banku oraz wysokość hipoteki.
Ważna uwaga: Jeśli nieruchomość nie ma założonej Księgi Wieczystej (co zdarza się przy starszych mieszkaniach spółdzielczych), to przynajmniej masz pewność, że żaden bank nie jest tam wpisany.
Hipoteka bez wpisu w KW po prostu nie istnieje.
Wiele osób w tym momencie pyta:
„Michał, ale skąd mam pewność, że sprzedający nie weźmie moich pieniędzy i nie ucieknie, zostawiając mnie z niespłaconym kredytem?”
Spokojnie. Banki mają na to sprawdzone procedury.
Kluczowym dokumentem, którego będziesz wymagać od sprzedającego, jest zaświadczenie o aktualnym saldzie zadłużenia w banku, którego kredyt jest zabezpieczony hipoteką.
Bez tego dokumentu nie ruszymy z tematem.
A jak wygląda sama wypłata pieniędzy?
Wyjaśnię Ci to na prostym przykładzie.
Załóżmy, że kupujesz mieszkanie za 500.000 zł. Sprzedający ma na nim kredyt w wysokości 250.000 zł.
Twój bank (lub Ty, jeśli płacisz gotówką) nie przelewa całej kwoty do sprzedającego!
Płatność jest rozbijana na dwie transze (jest to dokładnie opisane w akcie notarialnym):
Dzięki temu masz 100% pewności, że dług wobec banku zostanie uregulowany.
Pieniądze dla banku w ogóle nie przechodzą przez ręce zbywcy, więc nie ma ryzyka, że wyda je na wycieczkę dookoła świata zamiast na spłatę hipoteki. 😉
Gdy bank sprzedającego otrzyma przelew, następuje spłata całości zadłużenia z tytułu tego kredytu hipotecznego, a następnie bank wystawia zgodę na wykreślenie hipoteki.
Z tym dokumentem idziesz do Sądu (wydział Ksiąg Wieczystych), gdzie składasz wniosek o wykreślenie hipoteki z Twojej nieruchomości (Dział IV) i… gotowe!
Twoja nieruchomość ma znów “czystą kartę” i jest wolna od długów poprzedniego właściciela.
Podsumujmy więc proces zakupu takiej “ryzykownej” nieruchomości w 4 prostych krokach:
Jak widzisz, diabeł nie taki straszny, jak go malują. Wystarczy trzymać się procedur.
Pamiętaj też, że nie musisz przechodzić przez to sam. Jeśli planujesz zakup mieszkania (z kredytem lub bez) i chcesz mieć pewność, że wszystko przebiegnie bezpiecznie – odezwij się do mnie.
Pomogę Ci sprawdzić nieruchomość, dobrać najtańszy kredyt i przejść przez wszystkie formalności bez stresu.
Moi klienci nie płacą za moją pomoc ani grosza (wynagradza mnie bank), a zyskują spokój i bezpieczeństwo transakcji.
Zapraszam na bezpłatną konsultację!
